Przekierowania i duplikaty

Istnieje całkiem spora ilość typowych błędów,które można popełnić podczas redagowania bloga. Jeśli blog ma być dobrze widoczny w wyszukiwarce, to należy zadbać o jego optymalizację. Zaczynamy od najprostszych rzeczy, takich jak sprawdzenie, czy ustawiona jest preferowana domena bloga i czy blog nie jest dostępny pod dwiema wersjami domeny, z www i bez www.
Z www i bez www – o co chodzi?
Łopatologicznie rzecz ujmując, należy wpisać adres swojego bloga do przeglądarki w postaci www.nazwabloga.pl oraz nazwabloga.pl. Jeśli mamy ustawione przekierowanie 301 z “bez www” na “z www”, wówczas adres nazwabloga.pl automatycznie zmieni się na www.nazwabloga.pl w trakcie jego ładowania. W ten prosty sposób możemy się zorientować, jak sprawy mają się z najprostszym przekierowaniem 301. W przypadku stron opartych na różnych wynalazkach cmsowych bardzo prawdopodobne, że oprócz tego niedopatrzenia są jeszcze inne. Na przykład strona główna będzie dostępna nie tylko pod adresem nazwadomeny.pl (czy www.nazwadomeny.pl – obojętne, byle była tylko jedna wersja), ale również pod adresem nazwadomeny.pl/index.php, albo nazwadomeny.pl/index.html, czasem pod nazwadomeny.pl/main.php i tak dalej. Źle zaprojektowanie strony mogą mieć nieskończenie wiele kopii strony głównej i podstron. Ten problem również najłatwiej rozwiązać za pomocą przekierowania 301.
Wracając do bloga postawionego na wordpressie.
Wordpress ma bardzo fajny system tagowania wpisów. Są to dodatkowe określenia tematyki wpisu. Na stronach tagów umieszczone są powiązane tym tagiem wpisy. Ale jeśli jednym tagiem oznaczymy tylko jeden wpis, to na stronie tagu będzie ten sam wpis, który już posiada swój unikalny adres. Strona tagu będzie zatem powielać zawartość wpisu. Na takie drobiazgi nie zwracamy uwagi, a mogą one szkodzić stronie w osiąganiu wysokich pozycji w Google.

Black Hat SEO

Ten intrygujący tytuł oznacza niedozwolone praktyki optymalizacji strony internetowej. Dosłownie, bo ogólnie przyjęło się określać w ten sposób wszelkiej maści spamowe techniki podwyższania pozycji w wyszukiwarce Google. Czy wiesz, że ta strona (blog z kilkunastoma wpisami) również może być wysoko w wyszukiwarce na bardzo atrakcyjne frazy? Kusząca propozycja, prawda? Niestety, wielu webmasterów daje się nabrać na szybki efekt, który nie ma uzasadnienia w zawartości serwisu. Efekt w postaci wypozycjonowania na wysoką pozycję jest krótkotrwały i po kilku, kilkunastu dniach, strona spada. Z całą pewnością okres byłby dłuższy, gdyby nie czujne oczy konkurentów i możliwość wysyłania spam raportów.

Wracając do czarnego kapelusza.

Techniki spamowe są skuteczne, tego nie można zaprzeczyć. Jednakże w 99% są stosowane dla witryn, które nie spełniają wymagań wytycznych SEO i nie są zbyt pożyteczne dla internautów. Bo do utrzymania wysokiej pozycji każdy webmaster musi sobie zadać pytanie, czy użytkownik wchodzący na moją stronę, otrzyma to, czego szukał? Czy uzurpuję sobie prawo do pierwszej pozycji tylko dlatego, że w moim przekonaniu moja strona jest tego warta? Czy taka postawa znajduje uzasadnienie? Planując stabilną karierę w Google, nie pytaj, co Google może zrobić dla ciebie, lecz co ty możesz dać Google. Prześmiewcze, ale prawdziwe. Niech się nikomu nie wydaje, że ot tak po prostu podpisze umowę z pozycjonerem, założy nogę na nogę, a kasa i popularność same przyjdą. Nie w Google.

Kopiowanie treści a pozycja w wyszukiwarce

W Sieci bardzo łatwo raz napisany tekst może zostać powielony. Właściwie to jedna z głównych i podstawowych cech internetu. Podobnie jak linkowanie do fajnych stron, tak kopiowanie najlepszych tekstów jest naturalnym zachowaniem zwykłego internauty. Świadomość własności intelektualnej jest niewielka, ponieważ internet jest postrzegany jako medium zupełnie wolne, wręcz anarchistyczne. Tymczasem powielanie tekstu niesie za sobą dwie poważne konsekwencje. Po pierwsze, może być zinterpretowane jako kradzież tekstu, kradzież dzieła chronionego prawem autorskim. Nawet tak zwany przedruk, czy przeklejka z portalu informacyjnego może nieść ze sobą oskarżenie o kradzież. Read more ›

Systemy wymiany linków

Systemy rotacyjne gwarantują bardzo szybką skuteczność. To nie jest mit i w większości strony dopalane (warto zwrócić uwagę na słowo „dopalane”) rotacyjnym systemem po kilku dniach wskakują na znacznie wyższe pozycje. Skok uzależniony jest od wielu czynników, gdyż może to być awans o 100 pozycji (np. na miejsce 11 czy 7), o 10 (z 32 na 22), a czasem z 223 na 89, a zależy to od ilości punktów przeznaczonych na frazy/frazę, konkurencyjność, a także i przede wszystkim jej obecność na stronie pozycjonowanej.
Przeprowadzając testy pozycjonuje się czasami na frazy, których nie ma na stronie. Uzyskana pozycja świadczy o skuteczności testowanego narzędzia. Read more ›

Historia e-marketingu

O internetowym marketingu możemy mówić mniej więcej od 1990. Wtedy były to proste oparte na tekście strony internetowe oferujące produkty, bądź informacje. Z czasem, marketing internetowy ewoluował w coś więcej niż tylko sprzedaż informacji, dzisiaj sprzedaje się również przestrzeń reklamową, programy, modele biznesowe i wiele innych produktów i usług. Na świecie, firmy takie jak Google, Yahoo, MSN a w Polsce – Onet, Wirtualna Polska, Interia, o2 – wytyczyły szlaki w reklamie internetowej i dały szanse małym reklamodawcom, oferując reklamę lokalną małym i średnim przedsiębiorstwom. Read more ›